" Jak trwoga to do Boga " - mawiało się w świętym mieście Częstochowie. Zatrwożeni widmem klęski w przygotowaniu EURO 2012 wicepremier Schetyna i minister od sportu Drzewiecki pośpiesznie polecieli do Pekinu. Wabić chińskie firmy. Media krajowe gromko zakrzyknęły : " Cała nadzieja w Chińczykach " i rozpływały się nad chińskim tempem prac, rozmachem, nawet jakością robót. I cały czas powtarzały słowa ministra Drzewieckiego, że Chińczycy wybudują nam stadiony, drogi, a nawet metro o połowę taniej niż podłe firmy z Europy, z Zachodu. Ocalą nasz honor - honor narodu sprawnego organizacyjnie, słownego, dotrzymującego umówionych terminów. Katolicki naród polski uwierzył w Chińczyków.
A jeszcze wczoraj premier Tusk ogłaszał bojkot chińskiej Olimpiady. Deklarował, że na jej inaugurację nie poleci, chociaż nawet zaproszenia jeszcze wtedy nie miał. Media krajowe prześcigały się w zohydzaniu złych, bo " komunistycznych " Chin. Gnębiących Tybe , Ujgurów i wszystkich innych wokoło. Media krajowe trzęsły się z oburzenia na wieść o wyzysku chińskich robotników przez chińskie firmy. Potęgowały informacje o obozach pracy, o ciężko pracujących dzieciach, w ogóle o ciężko pracujących ludziach w tych wstrętnych " komunistycznych " Chinach. I potem wystarczył jeden wyjazd ministra Drzewieckiego do Pekinu i już Chiny są w porządku. Co mu ci komuniści zaaplikowali, że mózg członkowi rządu RP tak sprawnie wyprali ?
Pokazali mu jedynie chińską komunistyczną wydajność pracy, komunistyczne technologie. Wyższe od zachodnich, kapitalistycznych. I koszty inwestycji. Niższe od zachodnich, kapitalistycznych. Udowodnili mu, prezentując olbrzymie osiągnięcia chinskiej gospodarki, że są w stanie wybudować infrastrukturę na EURO szybciej i taniej, niż dostępne w Polsce zachodnie oferty. Potęga chinskiej gospodarki pozwoliła uwierzyć polskim ministrom, że EURO 2012 może się udać. Jeśli tylko Chińczycy, niczym Sobieski pod Wiedniem, przyjdą nam z pomocą. Wtedy rzecz jasna nie będziemy biadolić nad wyzyskiem, ciężką pracą chińskich robotników. Bo to będzie pot i wyzysk w słusznej, polskiej sprawie.
Pozostaje jeden ważny drobiazg. W czasie chińskich igrzysk polskie media prześcigały się w organizowaniu różnych form ich bojkotu. Bo to komunistyczne igrzyska na komunistycznych stradionach. Redaktor Igor Janke gromko wzywał do protestacyjnego odsyłania koszulek chińskiej produkcji do ambasady ChRL w Warszawie. Inny poszedl na całość i odesłał nawet myszkę do komputera nie licząc się z własnymi finansowymi stratami. Ale czego się nie robi dla idei. Wzywano, by bojkotować wszystko co chińskie, także niechińskich sponsorów Olimpiady. Jak zachowają się teraz i w przyszłości ci zapaleni antykomuniści i bojkotowicze Chin, kiedy komunistyczne Chiny wybudują nam stadiony, drogi i bardzo tanio metro ? Gdyby byli konsekwentni w swych poglądach to powinii wzywać do bojkotu tych komunistycznych obiektów, do nieoglądania komunistycznych stadionów i do niewchodzenia do komunistycznego metra. Zapewne, jak to w Polsce bywa, będą udawać, że nic się nie stało, zbiorowo zapominać o idiotycznym, szkodzącym polskim interesom, bojkocie .
A rząd RP już zaczyna kochać komunistyczne Chiny. Nie dziwmy się temu. Polska prawica nawet chińskich komunistów pokocha .
Za takie obiecane pieniądze.
Trzeba było wojny w Gruzji by pod jej osłoną wcisnąć Polsce amerykańską Tarczę Antyrakietową . Straty wojenne gruzińskie są liczone . Straty polskie warto już zacząć liczyć .
Siedem miesięcy pracy i zero uchwalonych ustaw . To dorobek sejmowej komisji " Przyjazne państwo " dowodzonej przez posła Janusza Palikota .
Wielce zwykle odważny poseł o brak efektów swojej komisji oskarżył swoich kolegów posłów , owych " blokersów " blokujących legislacyjny dorobek komisji . Ale tym razem na oskarżeniach skończyło się .
A przecież zwykle odważny i bezkompromisowy mógł wezwać nieroba i blokersa marszałka Komorowskiego do ustąpienia . A tu , wobec partyjnego kolegi , zachowuje się jak potulny kociak .
piątek, 19 marca 2010
Licznik odwiedzin: 488531
| « sierpień » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | ||||
| 04 | 05 | 06 | 07 | 08 | 09 | 10 |
| 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 |
| 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 |
| 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 |
Piotr Gadzinowski urodził się w św. mieście Częstochowie w rodzinie piekarza, drobnego kapitalisty. Za chlebem wyjechał do Warszawy, tam zbolszewizował się i pozostał na emigracji zarobkowej. W życiu ...
więcej...Piotr Gadzinowski urodził się w św. mieście Częstochowie w rodzinie piekarza, drobnego kapitalisty. Za chlebem wyjechał do Warszawy, tam zbolszewizował się i pozostał na emigracji zarobkowej. W życiu wykonywał wyjątkowo podłe zawody: posła, publicysty, pomocnika redaktora naczelnego i pomocnika piekarza. W Sejmie RP zwanym obecnie „sanktuarium demokracji” przechował się przez 3 kadencje. Bywał na posiedzeniach Komisji Kultury, Równego Statusu Kobiet i Mężczyzn, Łączności z Polakami za granicą W Sejmie RP, Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy i Parlamencie Europejskim. Współtworzył ustawę o kinematografii. Oznaczono go orderem zasłużony kulturze „Gloria Artis”. Autorzył i współautorzył sześciu książkom publicystycznym i satyrycznym. Znający go dobrze uważają, że lepiej mówi niż wygląda i lepiej pisze niż mówi. Przeczytaj bloga, a będziesz zaskoczony.
schowaj...Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: