Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Kwaśniewski Mojżeszem PiS

środa, 17 marca 2010 10:17

Widmo zakrążyło nad III RP, widmo PiSpostkomunizmu. Koalicji PiS-SLD.

I chociaż prezes Jarosław Kaczyński widma się wyrzekł, chociaż wyparły się widma najwybitniejsze aktualnie twarze SLD: Napieralski, Szmajdziński, Olejniczak, Senyszyn, Miller, zgodnie jak rzadko ostatnio bywało, to polskim politycznym zwyczajem rzec trzeba: coś w tych zaprzeczeniach jest jednak na rzeczy. Bo widmo to jest, jak to u nas często bywa, tematem zastępczym.

Syndrom włoskich komunistów

Parlamentarzyści PiS-u doskonale wiedza, że w najbliższych wyborach samorządowych, prezydenckich, parlamentarnych ich ugrupowanie zdobędzie drugi wynik wyborczy. Ale pomimo „srebrnego medalu" wybory totalnie przegra i znów będzie skazane na twarde ławy opozycji. W przyszłych samorządach i w parlamencie. Bo przyszła zwycięska PO za nic nie chce koalicji z członkami partii braci Kaczyńskich.

Każdy, kto z bliska obserwował personalne relacje politycznych reprezentantów PO i PiS w samorządach i w parlamencie, bez trudu zauważył, iż kochają się oni niczym Hutu i Tutsi. To już nie jest walka polityczna, lecz plemienna. Bez przebaczenia.

PiS w przyszłym roku straci też Pałac Prezydencki. I wszystkie posady wynikające z prezydenckich prerogatyw. Minie kolejny rok, może dwa, i od PiS-u odwrócą się przychylne im jeszcze media. Wpływy w mediach publicznych po wyborze nowego prezydenta też rychło wyschną. W przyszłym roku partii braci Kaczyńskich grozi „syndrom włoskich komunistów". Włoska Partia Komunistyczna przez blisko czterdzieści lat ubiegłego wieku była największym ugrupowaniem opozycyjnym. Miewała swoich prezydentów miast, ale Włochami nigdy nie rządziła. Bo pozostałe formacje nie chciały z nimi współrządzić. Takie jutro grozi dziś PiS.

Długi marsz

Wśród działaczy i wyborców SLD panuje przekonanie, że gorzej już być nie może. Sojusz wcześniej przegrał politycznie prawie wszystko, co mógł. Dziś na lewicowym bezrybiu jest jedyną formacją zdolną do osiągnięcia trzeciego wyniku w nadchodzących wyborach. Działacze lewicy nie mają tak rozbudzonych ambicji rządzenia, jak aktyw PiS. Każda przyszła forma współrządzenia będzie uznana w Sojuszu za sukces, początek długiego marszu do odbudowy politycznych wpływów lewicy.

W przeciwieństwie do PiS-u lewica może myśleć o koalicji z PO i PSL. Przede wszystkim w samorządach. Na tym poziomie nie decyduje się o progach podatkowych, prywatyzacji szpitali, mediach publicznych. O zapłodnieniu in vitro, legalizacji związków partnerskich. Taką koalicję mamy obecnie Warszawie i pewnie odnowi się po wyborach.

Wśród wyborców i polityków Sojuszu panuje przekonanie, że po najbliższych wyborach lewica powinna być opozycją parlamentarną wobec dominującej Platformy, ale na szczeblu samorządowym może z PO współrządzić, bo są to dwa najbardziej proeuropejskie, modernizujące kraj ugrupowania. Podobne opinie usłyszymy w PO.

Nic dziwnego, że rozpoczynający kampanie wyborcze politycy SLD z przerażeniem przyjęli ostatni „analityczny pomysł" Aleksandra Kwaśniewskiego. Kwaśniewski wspiera zaszczepianą w mediach przez PiS-owską frakcję „biznesmenów" (tak nazywa się w PiS bardziej pragmatycznych niż ideowych politytków PiS) koncepcję przyszłej koalicji obu formacji. Koalicji przeciwko przyszłym monopartyjnym rządom hegemonistycznej PO.

Ale wyborcy SLD taki pomysł zgodnie odrzucają, o czym mogłem się przekonać podczas niedawnych spotkań z lewicowymi środowiskami w Kielcach i Warszawie. Podobny zdecydowanie negatywny ton mają internetowe wypowiedzi komentujące blogi polityków i publicystów lewicowych. Sojusz z PiS, nawet tylko jako jego zapowiedź taktycznie wzmacniająca przetargową pozycję SLD, nie jest obecnie lewicy potrzebny. Wystarczy już, że wyborcy i politycy SLD z trudem przełykają nieformalny sojusz środowisk związanych z SLD i PiS w mediach publicznych. Krytykują brak jego efektów widocznych w telewizyjnych programach. Wojtek Olejniczak publicznie wstydzi się go. Inni posłowie uznają go jako mniejsze zło i efekt złamanego przez Tuska parlamentarnego porozumienia SLD-PO-PSL reformującego media publiczne. Dlatego nawet  dyskutując o Polsce po wyborach o koalicji z partią braci Kaczyńskich nikt w SLD wspominać nie chce.

Wybierzcie przyszłość

Kwaśniewski nie pierwszy raz zgłasza postulat zasypywania historycznych podziałów. Budowy formacji politycznych wokół wspólnych wartości, ideologii, a nie biografii politycznych. Likwidacji historycznego podziału na postkomunistów i postsolidarność. Zwłaszcza że po dwudziestu latach RP oba wrogie obozy już się podzieliły, skonfliktowały wewnątrz własnych formacji. Za dziesięć lat liderzy obu historycznych formacji osiągną wiek emerytalny.

A już dziś elity polityczne powinny projektować wizję Polski 2030. Czy zatem Kwaśniewski nie ma racji, wskazując swym radykalnym, „analitycznym" pomysłem na anachronizm istniejących nadal podziałów? Betonujących i tak już  zastygłą polską scenę polityczną? Na marną przyszłość polityczną tych ubiegłowiecznych podziałów, na ich jałowość intelektualną?

Zatwardziały antykomunizm braci Kaczyńskich, ich anachroniczna polityka historyczna, spiskowa mentalność, zamordystyczna wizja państwa stały się dziś hamulcami rozwoju PiS-u. Widocznymi na przeraźliwie smutnym ostatnim kongresie tej partii.

To bracia Kaczyńscy betonują młodych, ambitnych, żądnych aktywności i władzy działaczy PiS na bezpłodnych dla nich ławach opozycji. Lewica, nawet pozostając w opozycji, ma zawsze szansę, by tworzyć lewicową alternatywę wobec PO. Partia braci Kaczyńskich alternatywy nie stworzy, bo nie ma u nas miejsca na dwie silne prawice. Młodzi z PiS boją się , że czekają ich kolejne lata opozycji. Dla młodych, zdolnych, ambitnych, niezainteresowanych „sejmowym domem spokojnej starości" to kolejne zmarnowane lata. To też ciągłe porównywanie się z rówieśnikami z PO. Głupszymi nierzadko, lecz już rządzącymi, już spełnionymi politykami. Nie ma nic tak frustrującego dla młodych i ambitnych, jak takie porównania. To najlepszy zaczyn buntu .

Po przyszłorocznych wyborach parlamentarnych „biznesmeni" z PiS, aby zyskać wymarzone zdolności koalicyjne, czyli szanse współrządzenia, staną przed następującym wyborem:

Wybrani do parlamentu z list wyborczych PiS będą mogli taktycznie przejść pod szyld partii Ludwika Dorna Polska Plus, która do Sejmu nie wejdzie, bo sama progu wyborczego nie przekroczy. Wtedy już nieobciążeni trędowatymi politycznie braćmi Kaczyńskimi mogą wejść w koalicję z PO.

Albo  zechcą zerwać kajdany i odsuną od władzy w PiS braci Kaczyńskich. Bo jeśli aktyw PiS-u chce skutecznie odsunąć formację Tuska od rządów, jak stale deklaruje,  to wpierw musi odesłać na polityczną emeryturę braci Kaczyńskich. Polityków anachronicznych. Odbierających samą swą obecnością zdolności koalicyjne PiS-owi.

I pewnie taki też był sens skierowanej przede wszystkim do „biznesmenów" z PiS analizy jakże doświadczonego w szlifowaniu partyjnego betonu Aleksandra Kwaśniewskiego.
  PS. Tekst zamieszczono w " Gazecie Wyborczej "  16.03. 2010

komentarze (14) | dodaj komentarz

Sekielski jak sutener

niedziela, 14 marca 2010 13:30

    Tomasz Sekielski z TVN zaprezentował swój film  "Władcy marionetek". Pokazał, że politycy kłamią. Czyli to o czym wszyscy od dawna wiedzą. Zwłaszcza redaktorzy  TVN- 24.
   Redaktor Sekielski i  wspierający go Grzegorz Madej pokazali świat polityki jako świat politycznej prostytucji . Pokazali prawdziwie, ale uczynili to jak rasowi politycy. Niepełnie. Prostytutki nie mogą rozwinąć swych talentów bez wspierających je sutenerów. W naszym życiu politycznym rolę sutenerów wspierających polityczną prostytucje pełnią media. Dziennikarze. Naturalne środowisko red. Sekielskiego. Tacy jak on. Bez sutenerów świat politycznej prostytucji jest niepełny i zakłamany.  
  Ciekawe czy redaktorowi Sekielskiemu starczy odwagi by nakręcić film o dziennikarzach sutenerach politycznej prostytucji?
 O sobie też.

 

komentarze (11) | dodaj komentarz

Czcij Kobiety !

sobota, 06 marca 2010 22:23

Zapraszam wszystkich dziś na Manifę  w Warszawie w samo południe.

A jutro  Dzień Kobiet .

 Świąteczne pytanie :

Dlaczego polski Kościół Kat. i  wszyscy nasi krajowi ortodoksyjni katolicy tak  bardzo zwalczają lub lekceważą  ten Dzień ?

Przecież Jezus Chrystus został zrodzony z kobiety.   I to bez udziału mężczyzny gatunku Homo Sapiens . Zatem  w  kanonach tej religii  mężczyzna  powinien pełnić funkcję służebną wobec kobiety.

A jest odwrotnie.  Nie ma przecież kobiet kapłanów , nie mówiąc już o biskupach, zwłaszcza o tym pierwszym .

Nadal  o losie kobiet- katoliczek decydują szowinistycznie nastawione osobniki płci męskiej lub homoseksualnej  skupione w hierarchii Kościoła kat..

Czy nie zauważacie  choć odrobiny fałszu w religii,  która w święta kościelne tak silnie adoruje kobietę  - Matkę Boga  i jednocześnie w  dniach nieświątecznych czyni z kobiet istoty drugorzędne ? 

A przecież  bez kobiety Jezus nie zaistniałby.  

komentarze (10) | dodaj komentarz

piątek, 19 marca 2010

Licznik odwiedzin: 488530

Kalendarz

« marzec »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

BIOGRAFIA PIOTRA GADZINOWSKIEGO

Piotr Gadzinowski urodził się w św. mieście Częstochowie w rodzinie piekarza, drobnego kapitalisty. Za chlebem wyjechał do Warszawy, tam zbolszewizował się i pozostał na emigracji zarobkowej. W życiu ...

więcej...

Piotr Gadzinowski urodził się w św. mieście Częstochowie w rodzinie piekarza, drobnego kapitalisty. Za chlebem wyjechał do Warszawy, tam zbolszewizował się i pozostał na emigracji zarobkowej. W życiu wykonywał wyjątkowo podłe zawody: posła, publicysty, pomocnika redaktora naczelnego i pomocnika piekarza. W Sejmie RP zwanym obecnie „sanktuarium demokracji” przechował się przez 3 kadencje. Bywał na posiedzeniach Komisji Kultury, Równego Statusu Kobiet i Mężczyzn, Łączności z Polakami za granicą W Sejmie RP, Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy i Parlamencie Europejskim. Współtworzył ustawę o kinematografii. Oznaczono go orderem zasłużony kulturze „Gloria Artis”. Autorzył i współautorzył sześciu książkom publicystycznym i satyrycznym. Znający go dobrze uważają, że lepiej mówi niż wygląda i lepiej pisze niż mówi. Przeczytaj bloga, a będziesz zaskoczony.

schowaj...

Księga Gości

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 22.02.2010 22:40:38
  • autor: politolog 59
  • treść: Pozdrawiam autora i ...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione strony

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: